DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE

DON PASQUALE:
opera buffa in 3 acts
Composer:
Gaetano Donizetti
Libretto:
Giovanni Ruffini
Premiere:
20.04.2024 - Inauguration of the XXXth Bydgoszcz Opera Festival
Duration:
I and II act - 1 h 15 min.; 20-minute intermission, III act - 40 min. Please note: gunshot sound effects are heard during the assassination scene.
Performed by:
Soloists, Choir, Orchestra and Ballet members of the Opera Nova theatre.
The license:
to use the musical works was granted by the Society of Authors ZAiKS.

creative team

Direction and staging:
Paweł Szkotak
Music direction:
Choreography by:
Iwona Runowska
Set design:
Mariusz Napierała
Costumes:
Sylwester Krupiński
Lighting design:
Maciej Igielski
Multimedia projections:
Zachariasz Jędrzejczyk, Veranika Siamonava
Assistant director:
Assistant conductor:
Assistant set designer:
Radosław Konieczny

cast

Ernesto:
Doctor Malatesta:
Don Pasquale’s housekeeper, nurse and maid:
Homeless man:
Conductor:

about

Director Paweł Szkotak had no doubt that the opera’s magnificent music and brilliantly crafted libretto offered both the creative team and the performers an opportunity to create a lively and entertaining production. And that is exactly what the premiere of Gaetano Donizetti’s Don Pasquale, which opened the 30th Bydgoszcz Opera Festival, proved itself to be.

Fot. Andrzej Makowski/ Opera Nova

Don Pasquale is regarded as one of Gaetano Donizetti’s finest operas and was also one of his last works in the opera buffa tradition. It was composed to a libretto by Giovanni Ruffini. The world premiere took place on 3 January 1843 at the Théâtre Italien in Paris, and later that same year the opera was successfully staged in Brussels, Vienna, London and Milan, among other cities. The Polish premiere followed in June 1844 at the Warsaw Opera.

“Donizetti’s Don Pasquale is one of those operas that remains a permanent fixture on stages around the world and continues to inspire a wide range of interpretations. In my production, I wanted to bring out not only the humour, of which there is naturally a great deal—and I believe the audience will smile more than once at the adventures of the main characters—but also the considerable emotional depth I found in the work. To me, that is one of the most fascinating aspects of this opera,” Paweł Szkotak said shortly before the premiere, adding that he had approached the work through the lens of Donizetti’s dramatic life story.

It is no coincidence that the Opera Nova production relocates the action of Don Pasquale to New York at the turn of the 1940s and 1950s, while the title character shares many traits with the iconic figure of the Italian mobster familiar from American cinema.

Don Pasquale is a story about love and power. At the heart of the conflict lies a constant clash between the masculine and the feminine. Were the opera to be given another title, it might well be called The Fall of the Patriarch. In popular culture, one of the most recognisable symbols of male power is the mafia boss Don Corleone, first created in Mario Puzo’s novel and later portrayed by Marlon Brando in the film The Godfather. Our production both draws on that figure and plays with it,” explains the production’s director, Paweł Szkotak.

Fot. Andrzej Makowski/ Opera Nova

A dimly lit office, where Don Pasquale receives his “visitors” flanked by two bodyguards, and a shoot-out in a New York street during a failed attempt on the protagonist’s life are just some of the references to the legendary The Godfatherwoven into the production—including its costumes.

“From my very first conversations with the director, I knew that cinematic inspirations would play an important role in this production of Don Pasquale. Naturally, The Godfather is our main film reference, but it is not the only one. When designing the costumes, I also drew inspiration from other films set in the same period, such as Gilda (1946), starring Rita Hayworth, and Casablanca (1942),” says costume designer Sylwester Krupiński. He stresses, however, that these films served only as a starting point for costumes that “do not imitate anything, but above all help define the characters while capturing the atmosphere we wanted to create.”

Fot. Andrzej Makowski/Opera Nova

The entire production unfolds on a revolving stage, which, as set designer Mariusz Napierała explains, enhances its cinematic style of storytelling. The action moves seamlessly between three different settings—and a fourth in the finale: Don Pasquale’s house, where the darkness gradually gives way to… pink; a noir-inspired New York street, evocative of classic American gangster films; and Norina’s modest boudoir, which is transformed into an idyllic garden in the second half of the performance.

Galeria zdjęć

Najbliższe spektakle

Date: 05-11-2026 (Czwartek),Starts at: 19:00

Sprzedaż biletów od: 11-05-2026 08:30

Date: 06-11-2026 (Piątek),Starts at: 19:00

Sprzedaż biletów od: 11-05-2026 08:30

Date: 07-11-2026 (Sobota),Starts at: 19:00

Sprzedaż biletów od: 11-05-2026 08:30

Date: 08-11-2026 (Niedziela),Starts at: 18:00

Sprzedaż biletów od: 11-05-2026 08:30

Recenzje

A zatem – Festiwal rozpoczął się po raz trzydziesty... Zespół Opery Nova przygotował na tę okazję premierę, jakiej dotąd jeszcze bydgoskimi siłami nie wystawiano – arcydzieło opery komicznej Don Pasquale Gaetano Donizettiego. Niełatwe to przedsięwzięcie, gdyż treść opery pełna jest rozwiązań sztampowych, tzw. chwytów teatralnych, które w tradycji buffo niczym klocki służyły librecistom i kompozytorom do konstruowania całych przedstawień… Jak zatem z rozwiązania stereotypowego stworzyć spektakl atrakcyjny dla współczesnego widza?

Sposób na to znalazł reżyser Paweł Szkotak, który z zachowaniem należnego szacunku względem oryginału zreinterpretował historię o wystrychniętym na dudka bogatym i chciwym starcu uganiającym się za młodymi kobietami, lokując akcję w środowisku włoskich emigrantów zamieszkujących Stany Zjednoczone i przenosząc wydarzenia o mniej-więcej sto lat, z połowy XIX do połowy XX wieku. „Doprawił” ją licznymi nawiązaniami do popkultury (zakotwiczając w kultowym filmie Francisa Forda Coppoli Ojciec chrzestny, acz nie zabrakło też niezapomnianej sceny z nenufarami z filmu Jerzego Antczaka Noce i dnie), pozwolił na „uzupełnienie” partytury motywami ze ścieżki dźwiękowej autorstwa Nino Roty, zmrużył oko i delartowską przebierankę przeobraził w przypowieść o upadku patriarchy, co udało się fantastycznie, w czym upatrywać należy też zasługi scenografii (Mariusz Napierała), kostiumów (Sylwester Krupiński), cudownej wprost reżyserii świateł (Maciej Igielski) oraz multimedialnych projekcji obrazujących podświadomość bohaterów, ich marzenia i namiętności (Zachariasz Jędrzejczyk, Veranika Siamonava)!!!

Mam wrażenie, że wizji i pomysłom Pawła Szkotaka całkowicie poddali się artyści (Łukasz Jakubczak – Don Pasquale, Magdalena Czerwińska – Norina/Sofronia, Szymon Rona – Ernesto, Janusz Żak – doktor Malatesta, Wojciech Urbanowski – notariusz), choć wyraźnie wyczuwalne było premierowe napięcie i śpiewacy potrzebowali chwili obecności na scenie, by zaprezentować pełnię swych umiejętności. (...) 

Piotr Wajrak, kierownik muzyczny spektaklu ma doskonałą świadomość, że siłą napędową opery komicznej jest energia wynikająca z prężnego rysunku rytmicznego napędzającego dramaturgię i tę energię starał się wydobyć i utrzymać, acz nie zawsze – szczególnie w scenach zbiorowych prezentujących typowo komediowy środek bardzo szybkiej melorecytacji kolejnych sylab tekstu (parlando) udało się tę precyzję uzyskać. Doskonale zaprezentował się chór przygotowany przez Henryka Wierzchonia, i można tylko ubolewać nad tym, że Donizetti drastycznie ograniczył w tej operze jego udział.

E-teatr.pl, Barbara Mielcarek-Krzyżanowska, Włoska emigracja, amerykańskie kino i nenufary Józefa Toliboskiego

Orkiestra niezwykle harmonijnie brzmi razem z solistami, idealnie podkreślając muzyką nastroje i poczynania scenicznych postaci. Począwszy od intryg, niezwykle karkołomnych, zawiązanych przez Doktora Malatestę, poprzez marzenia Don Pasquale o pięknej, a nade wszystko młodej żonie, po szczęśliwe zakończenie, w którym piękna Norina i Ernesto są razem.
(...)
Prawdziwą gwiazdą wieczoru była Magdalena Czerwińska, której olśniewający sopran koloraturowy w partii Noriny zachwycał techniką wykonawczą, czystym i silnym brzmieniem. 
(...)
A wszystko dzieje się w scenerii Nowego Jorku, w jego zaułkach, mieszkaniach, które zaprojektował Mariusz Napierała. Dynamizmu akcji nadaje obrotowa scena, zmieniając błyskawicznie miejsca akcji. Klimat przełomu lat 40-tych i 50-tych ub. wieku tworzą kostiumy zaprojektowane przez Sylwestra Krupińskiego, który zademonstrował, podobnie jak w toruńskim spektaklu „Noce i dnie" w reżyserii Michała Siegoczyńskiego, niezwykłe wyczucie stylu w ówczesnej modzie. (...) 

Tu warto podkreślić bardzo dobre przygotowanie wokalne Chóru przez Henryka Wierzchonia, jak i choreograficzne, autorstwa Iwony Runowskiej. Klimat spektaklu tworzy również reżyseria świateł Macieja Igielskiego jak i technicznie doskonałe efekty multimedialne Zachariasza Jędrzejczyka i Veraniki Siamonavej. 
 
Warto też podkreślić, że reżyser Paweł Szkotak postawił nie tylko na warstwę wizualną tej opery buffa, dbając o efekty humoru sytuacyjnego, którym aktorsko urzekała występująca w kilku partiach sopranistka Małgorzata Grela, ale przede wszystkim na skonstruowanie wieczoru, w którym muzyka wielkiego Gaetano Donizettiego zabrzmiała tak, jak skomponował ją mistrz, czyli komediowo, lirycznie, melancholijnie oraz idyllicznie.

DziennikTeatralny.pl,  Ilona Słojewska, Don Pasquale, czyli przyjemna muzyka i piękne głosy!

Wszystko zaczyna się jak w filmach Hitchcocka, czyli od „trzęsienia ziemi”, a potem napięcie rośnie. W spektaklu Pawła Szkotaka zaczęło się od strzelaniny, będącej efektem porachunków włoskiej mafii w Nowym Jorku połowy XX wieku.

(...) 
Paweł Szkotak z wykonawców wydobył wszystko, co najlepsze zarówno pod względem wokalnym, jak i aktorskim. Atutem opery są też, stylizowane na lata 50., kostiumy Sylwestra Krupińskiego i piękna, melodyjna muzyka, która - jak podkreśla sprawujący kierownictwo muzyczne Piotr Wajrak - znakomicie ilustruje charaktery bohaterów.

Wystawiony po raz pierwszy przez bydgoską scenę operową „Don Pasquale”, dostarczył widzom wiele radości, ale też refleksji. Długa owacja po zakończeniu była zwieńczeniem wielotygodniowej pracy zespołu.

TVP3 Bydgoszcz, Urszula Guźlecka, Wielki mafioso przegrał z młodością, na scenie. Zachwycające otwarcie festiwalu operowego

„Don Pasquale" w tej realizacji pod każdym względem zachwyca. Znakomite głosy i fantastyczne role (Magdalena Czerwińska, Łukasz Jakubczak, Janusz Żak bas-baryton, Szymon Rona), świetnie grająca orkiestra pod dyrekcją Piotra Wajraka, zmyślna - „samogrająca" scenografia Mariusza Napierały, no i pomysł Pawła Szkotaka. Brawo!!! Kto przyjdzie, będzie zrywał boki i też się wzruszy. Poprzeczka na 30. Bydgoskim Festiwalu Operowym poszybowała...

Polskie Radio PiK, Magda Jasińska, „Don Pasquale" otworzył XXX Bydgoski Festiwal Operowy. Poprzeczka poszybowała wysoko!

Konwencję opery buffa autorzy bydgoskiej premiery (ten tytuł grany jest w Operze Nova po raz pierwszy) wykorzystali do cna. Jak wtedy, kiedy list od zakochanego Ernesta dostarcza gołąb pocztowy na sznurku, by za kilkanaście minut runąć martwym po przypadkowym wystrzale Noriny. Scenę kradnie także pies i jego pan, kloszard (Eugeniusz Kalinowski). Pyszny pomysł! Tym samym nasz kot z „Alicji w Krainie Czarów” zyskał kompana w kulisach.
 
Perełkę aktorską stworzył Wojciech Urbanowski jako notariusz, a chór był żywcem wyjęty z „Barbie”, choć trochę żal, że libretto nie dało jemu większych szans pokazania się.

„Don Pasquale” to wyśmienita zabawa, a twórcy pokazali, jak otrzepać kurz z operowych realizacji. Flirtują z konwencją dając widzom i sobie prawo do radości z nowych pomysłów. Oby tytuł ten na lata została w repertuarze naszej opery, bo zdecydowanie na to zasługuje. Brawo! Brawo! Brawo!

Express Bydgoski/ Gazeta Pomorska, Alicja Polewska-Matusewicz, Barbie spoliczkowała dziadersa, a Szymon Rona brodził w nenufarach i wykręcał skarpetki

Wielkie „bravo” należy się więc przede wszystkim reżyserowi „Don Pasquale” Pawłowi Szkotakowi. Jak bowiem tchnąć nowe, współczesne życie w opowieść i dzieło stworzone 180 lat temu, w sześćdziesiątą czwartą z sześćdziesięciu sześciu oper stworzonych przez Donizzettego, napisaną w jedenaście dni?Paweł Szkotak postawił na film, na Francisa Forda Coppolę i jego „Ojca Chrzestnego”. Umiejscowił akcję w Nowym Jorku, w latach 40. ub. wieku.
(...)
ale że „Don Pasquale” to komedia, a nie dramat, owe konotacje są zabawne i budzą śmiech – nawet pamiętna z filmu Coppoli głowa konia, która także pojawia się na scenie. Wzbudzić śmiech operowej widowni – to naprawdę ogromna rzadkość, a Szkotakowi się to udaje. Widzowie podczas sobotniej premiery bawili się doskonale. Najlepiej, gdy Szymon Rona wszedł do stawu, jak Toliboski w „Nocach i dniach”. Akcja toczy się wartko dzięki pomysłowemu wykorzystaniu możliwości obrotowej widowni Opery Nova (autorem scenografii jest Mariusz Napierała).

„Bravi” dla wszystkich artystów i twórców bydgoskiej inscenizacji „Don Pasquale”, bo to była jedna z najlepszych inauguracji BFO w ostatnich latach i trwający przez wiele minut aplauz był całkowicie zasłużony. 

BydgoszczInformuje.pl, Wojciech Borakiewicz, XXX Bydgoski Festiwal Operowy. Premiera z wielkim uśmiechem. „Don Pasquale” podbił widzów

Akcję bydgoskiego „Don Pasquale”, Paweł Szkotak, podobnie, jak Corsetti przesunął o sto lat; do epoki, kiedy to w świecie sztuki znaczącą pozycję zajmować zaczął film. Zabieg ów nie tylko przydał dziełu ponadczasowości, ale i stworzył dużo ciekawsze możliwości inscenizacyjne.  A Bydgoszcz poszła jeszcze o krok dalej, niż Ryga, bo nie tylko uwspółcześniła akcję, ale też usytuowała ją w realiach środowiska nowojorskiej mafii lat 40. i 50. XX wieku. Dlaczego? Żeby rzecz dalej odsunąć od romantycznej liryki oryginalnego libretta, a bardziej skojarzyć  ze współczesną rzeczywistością europejską.

(...)

Zbliżenie świata teatralnego do filmowej rzeczywistości umożliwia bardzo nowoczesna obrotowa scena, w jaką niedawno wyposażony został gmach Opery Nova. Dało to doskonałe pole do artystycznie ciekawych działań scenografowi, Mariuszowi Napierale i tchnienia na scenę kinowej niemal iluzji.

(...)
Ale w operze najistotniejsza jest muzyka i śpiew. A w „Don Pasquale” jest ona szczególnie interesująca. Choćby w efekcie ciekawego zróżnicowania instrumentów; perkusyjnych, drewnianych dętych, smyczkowych o niskich brzmieniach czy kotłów, które chwilami doskonale wydobywają minorowe klimaty,  momentami zaś podkreślają komizm zabawnych sytuacji.  A orkiestra pod dyrekcją Piotra Wajraka doskonale wydobywa z partytury maksimum tych różnorodności. Podkreśla też rodzące się w różnych momentach nastroje bohaterów i doskonale wspiera harmonię brzmieniową chóru.

E-Teatr.pl, Anita Nowak, Mafijne klimaty w Operze Nova

Paweł Szkotak to uznany reżyser teatralny i operowy, laureat Paszportu Polityki, przygotował już na scenie Opery Nova „Così fan tutte” Wolfganga Amadeusza Mozarta oraz „Fausta” Charlesa Gounoda. W „Don Pasqaule”, podobnie jak w poprzednich bydgoskich realizacjach, reżyser bawiąc się literacką materią szukał bardziej uniwersalności i kulturowych odniesień. „Don Pasquale” nie jest przecież osadzony w ścisłych realiach historycznych, jak np. „Tosca” czy „Aida”. Swoją opowieść o despocie i tyranie przeniósł reżyser w czasy bardziej nam współczesne: akcja rozgrywa się w środowisku mafii włoskich emigrantów w Stanach Zjednoczonych w połowie XX wieku.

(...)
Poza oczywistym „Ojcem chrzestnym” Francisa Forda Coppoli (odtrącony i zrezygnowany Ernesto otwiera worek z głową konia) mamy tu nawiązania do wielu symboli kulturowych. Z bezkresu widowni z łabędziem niczym Lohengrin przybywa na tajemne spotkanie wybawca i ukochany. Niczym Józef Toliboski z legendarnej sceny „Nocy i dni” zanurza się w jeziorze i zrywa nenufary. Niczym nadużywająca tabaki Berta z „Cyrulika sewilskiego” kicha pokojówka (w tej roli Mariola Winkler-Kotyś). Norina śpiewając swoją pierwszą arię kąpie się i stroi tak, jakby przygotowywała się do walki. Kapitalny jest epizod Kloszarda (Eugeniusz Kalinowski) z wielkim pluszowym psem w otchłaniach nowojorskiego metra. Bezwolny i dający się zastraszyć jest bas Wojciech Urbanowski w niewielkiej roli Notariusza. Małgorzata Grela, ceniona sopranistka związana z Operą Nova, odgrywa niemą rolę Gospodyni Don Pasquale’a i jest właściwie cały czas obecna na scenie.

(...)
Atrakcyjną wizualność spektaklu zapewnili także Mariusz Napierała (piękna i funkcjonalna scenografia), Maciej Igielski (błyskotliwa reżyseria świateł), a także debiutujący na scenie operowej Sylwester Krupiński (kostiumy) – w pamięci pozostaną stylowe stroje mafiosów czy suknie Noriny, zwłaszcza jej kreacja stylizowana na strój Rity Hayworth z filmu „Gilda”. Fertyczna jest także choreografia Iwony Runowskiej. Autorami projekcji multimedialnych byli Zachariasz Jędrzejczyk i Veranika Siamonova.
 
Dostojnie i mocno zagrzmiał chór przygotowany przez Henryka Wierzchonia. Dużo światła w mrok odrobinę zbyt ciężko brzmiącej orkiestry wprowadził Piotr Wajrak, ukazując w swoim dyrygowaniu wiele belcantowej fantazji i ciekawych akcentów muzycznych. Artysta finezyjnie bawił się też tempami.

Orfeo.com.pl, Tomasz Pasternak, Jesień patriarchy i okrutne manewry Noriny. „Don Pasquale” Gaetano Donizettiego inauguruje XXX Bydgoski Festiwal Operowy

Konwencja trzyaktowego spektaklu nawiązuje do amerykańskiego filmu „Ojciec chrzestny”. W początkowej scenie widzimy tytułowego bohatera, który siedzi w fotelu i niczym Marlon Brando budzi respekt wśród obecnych na scenie osób. Natomiast scena przy jeziorku, gdy zakochany w Norinie Ernesto, zrywa dla swojej ukochanej nenufary, przypomina scenę z Toliboskim w „Nocach i dniach” w reż. Jerzego Antczaka.
(...)

Idealnym ogniwem spektaklu była orkiestra pod batutą Piotra Wajraka, która wspaniale współpracowała z solistami i pomagała im uwydatnić emocje kreowanych postaci. Także pojawiający się w scenach zbiorowych chór Opery Nova zaprezentował się z jak najlepszej strony.

Scenografia autorstwa Mariusza Napierały oraz kostiumy Sylwestra Krupińskiego nawiązują do amerykańskich filmów dziejących się w latach dwudziestych XX wieku. Obrotowa scena Opery Nova pozwalała na szybką zmianę miejsca akcji. 
(...)

Zdecydowanie warto przyjechać do Bydgoszczy, żeby zapoznać się z nową, uwspółcześnioną inscenizacją XIX- wiecznego dzieła. Ta komedia omyłek zaspokoi głód nawet najbardziej wymagających widzów. Pomimo iż spektakl wystawiany był w ramach XXX Bydgoskiego Festiwalu Operowego będzie on gościł w stałym repertuarze Opery Nova.

Teatr dla Wszystkich, Julia Lewandowska, Uwspółcześniona komedia omyłek w bydgoskiej Operze Nova

Wielu realizatorów próbuje przenieść operę Donizettiego do współczesności, przerysowywać charaktery postaci i sytuacje. Tymczasem Don Pasquale wymaga finezyjnej reżyserii oraz gagów, które wynikają naturalnie z zachowań bohaterów. Tak właśnie poprowadził przedstawienie Paweł Szkotak.

Ruch Muzyczny, Jacek Marczyński, Kobiety mogą więcej 

Proponujemy również

{title}
03-07-2026

Tickets for the new artistic season are now on sale!

The new season at Opera Nova is taking shape - and you can be a part of it right now. Tickets for performances scheduled for September, October, and November 2026 are already available online and at the Opera Nova box office. A new price list applies to tickets for the 70th artistic season. There is, however, one small exception: our gift cards can still be purchased at the current price until the end of August.

{title}
12-06-2026

Paris, jazz, love and... An American who will steal your hearts!

In the new season, we invite you to the production of An American in Paris - four performances on 17, 18, 19 and 20 September 2026. Set against the backdrop of the vibrant, jazz-filled Paris of the 1920s, Krzysztof Pastor's original ballet, featuring George Gershwin's music in new arrangements by Przemysław Zych, tells a captivating story of love, difficult choices and the lingering memories of the post-war years.

{title}
25-10-2024

Why do I go to the opera?

"Because for me it is always a celebration, during which you can meet the spirit of the operatic past, its present and you get a chance to run into its future" - writes Ilona Słojewska in the pages of Dziennik Teatralny Kujawy on the occasion of World Opera Day 2024. Because every opera performance is a uniquely constructed work, in which the voice and music give so many emotions that whenever you pass by its building, you feel the vibrations, for which you could visit it every day. And if,...

{title}
11-09-2024

New goodies in the Opera Boutique!

W Butiku Operowym pojawiły się nowe gadżety, które są już w sprzedaży. Dostępne są także plakaty sygnowane przez znakomitych twórców, które mogą stanowić oryginalny wystrój wnętrz w niezwykle atrakcyjnej cenie.