„Piotruś Pan i Wanda” – reżyserka Agnieszka Płoszajska o nowym musicalu Opery Nova

„Piotruś Pan i Wanda” – reżyserka Agnieszka Płoszajska o nowym musicalu Opery Nova

Już w październiku Opera Nova zaprosi Widzów na premierę musicalu „Piotruś Pan i Wanda” z muzyką Szymona Godziemby-Trytka. O tym, czym będzie wyróżniać się bydgoska realizacja, jakie wyzwania czekają wykonawców i dlaczego warto wybrać się na ten spektakl całą rodziną, opowiada reżyserka Agnieszka Płoszajska. 
Uwaga, sprzedaż biletów na premierę oraz spektakle popremierowe w kasie Opery i online OD 1 WRZEŚNIA godz. 8.30. 

Autor zdjęcia: Piotr Manasterski

Musical „Piotruś Pan i Wanda” w Pani reżyserii będzie pierwszą premierą 70. sezonu Opery Nova. Czym ten spektakl będzie się wyróżniał na tle innych adaptacji historii, stworzonej przez Jamesa Matthew Barriego?

Agnieszka Płoszajska: Nie chcę porównywać naszej adaptacji z innymi, bo wszystkich nie znam, ale moim założeniem było zwrócenie uwagi widzów głównie na dwie sprawy. Po pierwsze - zależy mi, żeby pokazać, jaką lekcję może wyciągnąć niedoświadczona życiowo dziewczyna z relacji z chłopakiem, który nie może, a właściwie nie chce dorosnąć. Przez dorastanie rozumiem naukę brania za siebie odpowiedzialności i mierzenie się z konsekwencjami swoich decyzji. Drugą sprawą jest zastanowienie się, skąd ten stan Piotrusia się wziął. Według mnie, to jego mechanizm obronny wynikający z trudnych doświadczeń, z odrzucenia. To najczęściej zalążek wszystkich zaburzeń narcystycznych.

Jednak poza tymi poważnymi wątkami, nasz spektakl będzie pełną emocji przygodą - choć to akurat w każdej adaptacji punkt obowiązkowy. Bo powieść Barriego ma właśnie ten ogromny walor: daje szerokie możliwości interpretacyjne dla dojrzalszych odbiorców, pozostając atrakcyjną dla jej dziecięcej części.

Jeszcze przed wakacjami odbył się casting do spektaklu. Jako reżyserka i aktorka musicalowa doskonale zna Pani wymagania tego gatunku sztuki scenicznej. Jakie wyzwania stoją przed wykonawcami „Piotrusia Pana i Wandy”?

AP: Casting był w zasadzie dość luźnym spotkaniem z Artystami współpracującymi z Operą Nova. Naszą realizację roboczo nazywamy musicalem, jest to jednak zdecydowanie fuzja tego gatunku z muzyką klasyczną. W związku z tym, wyzwania wokalne oscylują między operową mocą i barwą a meandrami muzyki rozrywkowej. Myślę, że czeka nas wszystkich ciekawe doświadczenie. Razem z choreografką szykujemy nieco wyzwań dla obsady. Ponadto, zapraszamy do współpracy aktorów dziecięcych oraz będziemy w pełni korzystać z genialnego Baletu i Chóru Opery Nova. 

Gdyby miała Pani już dziś zaprosić na „Piotrusia Pana i Wandę”, co powiedziałaby Pani przyszłym odbiorcom tego spektaklu? Dlaczego warto zarezerwować sobie czas na tę premierę?

AP: Zawsze warto wybrać się do teatru całą rodziną. A to może być jedna z lepszych okazji, żeby udać się do bydgoskiej Opery. Piękna muzyka symfoniczna Szymona Godziemby-Trytka, spektakularna scenografia Mariusza Napierały i przede wszystkim ponadczasowa historia o dzieciach, które zostawiają dorosłych, by odkryć, czego naprawdę potrzebują, może stać się pretekstem do pogłębionej rozmowy o dorastaniu. O pięknie tego okresu, ale i o wyzwaniach, które niesie. 

Mam nadzieję, że nasz spektakl będzie dowcipny, wzruszający i mądry. To wysoko postawiona poprzeczka, ale skoro Piotruś Pan potrafi latać, może sprawi, że przelecimy nad nią wszyscy i poczujemy moc prawdziwej przygody!

Rozmawiała: JT, Opera Nova w Bydgoszczy

Tak oto prezentuje się oficjalny plakat naszego musicalu „Piotruś Pan i Wanda” w autorskiej ilustracji Adama Pękalskiego 

„Piotruś Pan i Wanda” - premiera 24 października o godz. 19. Spektakle popremierowe: 25, 27, 28, 29 i 30 października 2026. Bilety w kasie i sprzedaży online od 1 WRZEŚNIA godz. 8.30

Zapraszamy!