Opera Nova zaprosiła za kulisy w Europejską Noc Muzeów

Opera Nova zaprosiła za kulisy w Europejską Noc Muzeów

Od sali kameralnej (i lodówki „Służącej panią”) przez rozświetlone efektownie foyer i pokaz świateł na dużej scenie ze scenografią do spektaklu „Faust” Gounoda aż po kieszeń boczną oraz zascenie z rekwizytami, salę prób orkiestry i hol garderób z kostiumami. W pełną anegdot i ciekawostek trasę - w ramach Europejskiej Nocy Muzeów 2026 - wyruszyły trzy grupy zwiedzających, którzy do Opery Nova weszli jak widzowie, a wyszli niemal jak artyści.

Zwiedzanie rozpoczęło się od najmniejszej sceny Opery Nova - sali kameralnej im. prof. Felicji Krysiewiczowej. To właśnie tam uczestnicy przekonali się, że opera nie zawsze oznacza klasyczny podział na scenę i widownię. W spektaklach immersyjnych, takich jak nasza „Służąca panią” Pergolesiego, widz staje się częścią wydarzeń i dosłownie znajduje się w centrum akcji.

Fot. Simona Skrebutėnaitė

Przechodząc na górne foyer można było z bliska zobaczyć bryłę czwartego kręgu Opery oraz usłyszeć, w jaki sposób zostanie połączony z trzema pozostałymi kręgami gmachu. Ogromne wrażenie - jak zawsze - zrobiły świetliste „kokony”, czyli ledowe żyrandole, szczególnie w momencie ich rozświetlenia.

Duża scena w feerii świateł zachwycała już z perspektywy widowni, ale prawdziwe emocje zaczynały się po wejściu na scenę. Tam zwiedzający mogli przyjrzeć się scenografii do „Fausta” z bliska i odkryć kulisy operowej magii.

Fot. Simona Skrebutėnaitė

Zajrzeliśmy także do kieszeni bocznej, gdzie niczym w ogromnej artystycznej pracowni, piętrzą się elementy scenografii – często imponujących rozmiarów. 

Na zasceniu czekały stoliki pełne rekwizytów: biżuteria, bukiety, kubki, rapiery czy wojskowe plecaki. Nie zabrakło też mocniejszego akcentu – realistycznego manekina kobiety, ukrytego pod prześcieradłem na wózku. Odważni mogli przekonać się, że jego „skóra” do złudzenia przypomina ludzką. Manekin pojawia się na początku i końcu naszej inscenizacji „Fausta” Gounoda, na stole w prosektorium doktora Fausta.

Fot. Simona Skrebutėnaitė

Ogromne zainteresowanie wzbudzał także płaszcz Mefistofelesa, ozdobiony ręcznie naszywanymi kamieniami, który szczególnie przyciągał uwagę pań.

Przechodząc holem garderób, zwiedzający mogli zobaczyć już też kostiumy przygotowane do popremierowych spektakli „Łucji z Lammermooru”. Po drodze zajrzeliśmy również do sali prób orkiestry - miejsca, w którym każdy instrumentalista ma swój pulpit i gdzie codziennie rodzi się muzyczna strona operowych spektakli.

Fot. Simona Skrebutėnaitė

Finałem wycieczki był dolny hol pod gablotami z harmonogramami pracy zespołów Opery Nova, obsadami i informacjami z codziennego życia teatru – miejscem, którego widzowie na co dzień zwykle nie mają okazji oglądać.

Trzy grupy zwiedzających - łącznie 120 osób, które kilka dni wcześniej cierpliwie czekały w kolejce po bezpłatne wejściówki - otrzymały od nas pamiątkowe widokówki z okolicznościowymi pieczęciami oraz ulotki Europejskiej Nocy Muzeów z operową pieczątką. Dzięki temu jeszcze tego samego wieczoru mogły wziąć udział w losowaniu nagród przy Spichrzach MOB.

Fot. Simona Skrebutėnaitė

Dziękujemy wszystkim Państwu, którzy z ogromną ciekawością zajrzeli za kulisy Opery Nova i dali się porwać tej wyjątkowej „nocnej” podróży po świecie teatru operowego. Mamy nadzieję, że po takim spotkaniu Opera będzie już kojarzyć się nie tylko z magią spektaklu, ale także z ludźmi, pasją i ogromem pracy, które kryją się za każdym przedstawieniem.

Do zobaczenia na spektaklach!

Tekst: Justyna Tota, Opera Nova w Bydgoszczy